Zobacz więcej
Reklama
Global Press Polska
Czterech młodych muzyków z Londynu udowodniło, że szczere emocje, opowieści o miłości, stracie i nadziei oraz energia płynąca z akustycznych instrumentów mogą porwać miliony ludzi. Mumford & Sons nie tylko odnieśli sukces. Oni zmienili kierunek współczesnej muzyki.
4 lipca 2026 roku grupa powróci do rodzinnego Londynu jako jedna z największych gwiazd BST Hyde Park 2026. Dla wielu fanów będzie to coś więcej niż koncert. To spotkanie z zespołem, którego utwory towarzyszyły im przez najważniejsze momenty życia.
Wszystko zaczęło się w londyńskich pubach
Historia Mumford & Sons rozpoczęła się w 2007 roku.
Marcus Mumford, Ben Lovett, Winston Marshall i Ted Dwane poznali się na londyńskiej scenie folkowej. Nie mieli wielkich budżetów ani wsparcia ogromnych wytwórni. Łączyła ich natomiast wspólna fascynacja tradycyjną muzyką amerykańską, brytyjskim folkiem i opowieściami zamkniętymi w prostych, ale niezwykle emocjonalnych tekstach.
Zaczynali od występów w małych klubach i pubach.
Nikt nie przypuszczał wtedy, że kilka lat później będą wyprzedawać największe areny świata.
Album, który zmienił wszystko
W 2009 roku ukazał się debiutancki album „Sigh No More”.
To właśnie ten krążek wyniósł Mumford & Sons do światowej czołówki.
Utwory takie jak:
stały się hymnami całego pokolenia.
Ich muzyka była inna niż wszystko, co dominowało w radiu. Zamiast komputerowych bitów słuchacze otrzymali banjo, kontrabas, fortepian i głosy śpiewające o ludzkich słabościach oraz nadziei.
Album sprzedał się w milionach egzemplarzy i przyniósł zespołowi nominacje do nagród Grammy.
Folk, który podbił stadiony
Mumford & Sons pokazali, że muzyka oparta na tradycji nie musi być niszowa.
Ich koncerty były wyjątkowym doświadczeniem. Rozpoczynały się spokojnie, niemal intymnie, by po chwili eksplodować energią, wspólnym śpiewem tysięcy ludzi i rytmicznymi partiami banjo. W czasach, gdy wiele występów opierało się na efektach specjalnych, oni stawiali przede wszystkim na autentyczność.
I właśnie to pokochali fani.
Grammy i światowa sława
Prawdziwym przełomem okazał się drugi album – „Babel”, wydany w 2012 roku.
Krążek zadebiutował na pierwszym miejscu list sprzedaży zarówno w Wielkiej Brytanii, jak i Stanach Zjednoczonych. Stał się jednym z najlepiej sprzedających się albumów roku.
Utwory „I Will Wait”, „Lover of the Light” czy „Hopeless Wanderer” do dziś należą do najważniejszych pozycji w repertuarze zespołu.
W 2013 roku „Babel” zdobył nagrodę Grammy w kategorii Album Roku – jedno z najbardziej prestiżowych wyróżnień w świecie muzyki.
Odwaga, by się zmieniać
Po ogromnym sukcesie wielu artystów próbowałoby kopiować sprawdzony schemat.
Mumford & Sons wybrali inną drogę.
Na albumie „Wilder Mind” z 2015 roku odłożyli banjo na bok i zwrócili się w stronę bardziej rockowego brzmienia. Decyzja podzieliła fanów, ale pokazała, że zespół nie boi się artystycznego ryzyka.
Kolejne wydawnictwa udowadniały, że ich największą siłą jest szczerość oraz nieustanna potrzeba rozwoju.
Powrót do Hyde Parku
BST Hyde Park od lat zaprasza największe gwiazdy światowej sceny.
The Rolling Stones, Bruce Springsteen, Adele, Taylor Swift czy Stevie Wonder – wszyscy oni występowali przed londyńską publicznością zgromadzoną w sercu miasta.
4 lipca 2026 roku do tego grona ponownie dołączą Mumford & Sons.
Dla zespołu będzie to wyjątkowy wieczór. Hyde Park znajduje się zaledwie kilka kilometrów od miejsc, w których rozpoczynali swoją muzyczną drogę. Londyn nie jest dla nich jedynie przystankiem podczas trasy koncertowej.
Muzyka, która łączy pokolenia
W świecie zdominowanym przez krótkie trendy i viralowe przeboje Mumford & Sons pozostają symbolem czegoś trwalszego. Ich utwory opowiadają o wierze, tęsknocie, strachu, miłości i przebaczeniu. O sprawach, które dotyczą każdego człowieka niezależnie od wieku czy miejsca zamieszkania.
Być może właśnie dlatego ich koncerty przyciągają zarówno nastolatków, którzy dopiero odkrywają zespół, jak i słuchaczy pamiętających premierę „Sigh No More”.
Letni wieczór pełen emocji
Trudno przewidzieć setlistę londyńskiego koncertu. Jedno jest jednak niemal pewne.
Kiedy wybrzmią pierwsze dźwięki „Little Lion Man”, „The Cave” czy „I Will Wait”, dziesiątki tysięcy osób zgromadzonych w Hyde Parku zaczną śpiewać razem.
I właśnie w takich chwilach najlepiej widać fenomen Mumford & Sons.
Nie potrzebują najbardziej spektakularnych efektów specjalnych ani skomplikowanych choreografii. Wystarczą instrumenty, kilka prostych melodii i teksty trafiające prosto do serca.
4 lipca 2026 roku Londyn przypomni sobie, dlaczego przed laty zakochał się w zespole, który sprawił, że folk ponownie stał się muzyką dla milionów.
A Hyde Park po raz kolejny udowodni, że największe koncerty nie zawsze są najgłośniejsze. Czasem są po prostu najbardziej prawdziwe.
BST HYDE PARK BILETY / TICKETS
Był początek XXI wieku. Na listach przebojów królował elektroniczny pop, hip-hop i klubowe rytmy. Wydawało się, że akustyczne instrumenty, banjo i folkowe harmonie wokalne pozostaną już tylko domeną niewielkich klubów oraz wiernych fanów alternatywnego grania.