Zobacz więcej

Reklama

Global Press Polska

06 stycznia 2026

Roland Garros 2026: Pegula za burtą, Chwalińska zachwyca Paryż. Największe sensacje pierwszej rundy

Największym szokiem okazało się odpadnięcie jednej z głównych kandydatek do tytułu w turnieju kobiet oraz porażki kilku rozstawionych zawodników ATP.

 

Jessica Pegula pierwszą wielką ofiarą Roland Garros

 

Najgłośniejsza sensacja pierwszej rundy miała miejsce w kobiecej części turnieju.

 

Rozstawiona z numerem piątym Jessica Pegula rozpoczęła mecz z Australijką Kimberly Birrell znakomicie, wygrywając pierwszego seta 6:1. Wydawało się, że Amerykanka pewnie zamelduje się w kolejnej rundzie.

 

W kolejnych partiach sytuacja uległa jednak całkowitej zmianie.

Birrell zaczęła grać coraz odważniej, przejęła inicjatywę w wymianach i wykorzystała rosnącą liczbę błędów Peguli. Ostatecznie Australijka zwyciężyła 1:6, 6:3, 6:3, sprawiając jedną z największych niespodzianek pierwszego tygodnia turnieju. Dla Peguli oznacza to już trzecią porażkę w pierwszej rundzie Roland Garros w karierze.

 

Maja Chwalińska zachwyciła paryską publiczność

 

Polscy kibice mają natomiast powody do ogromnej radości.

Maja Chwalińska, która do głównej drabinki przedostała się przez kwalifikacje, wyeliminowała mistrzynię olimpijską Zheng Qinwen.

 

Polka od początku spotkania imponowała spokojem i pewnością siebie. Chwalińska świetnie poruszała się po korcie i skutecznie neutralizowała agresywną grę wyżej notowanej rywalki.

Eksperci zgodnie podkreślali po meczu, że był to jeden z najlepszych występów w karierze polskiej tenisistki.

 

Medvedev żegna się z turniejem

 

Kolejną sensację sprawił Adam Walton.

Australijczyk pokonał rozstawionego Daniila Medvedeva po pięciosetowej batalii. Rosjanin od lat nie ukrywał, że nawierzchnia ziemna nie należy do jego ulubionych, jednak mało kto spodziewał się tak szybkiego zakończenia jego przygody z tegorocznym Roland Garros.

Mecz trwał ponad cztery godziny i był jednym z najbardziej zaciętych pojedynków pierwszej rundy.

 

Bublik również poza turniejem

 

Problemy rozstawionych zawodników nie skończyły się na Medvedevie.

Alexander Bublik pożegnał się z turniejem już po pierwszym meczu, przegrywając z doświadczonym Janem-Lennardem Struffem.

 

Niemiec wykorzystał swoją regularność i doświadczenie na mączce, skutecznie neutralizując nieprzewidywalny styl gry Kazacha.

 

Wzruszające pożegnanie Stanisłasa Wawrinki

 

Jednym z najbardziej emocjonalnych momentów pierwszej rundy było pożegnanie Stanisłasa Wawrinki.

Mistrz Roland Garros z 2015 roku przegrał z Jesperem de Jongiem, kończąc tym samym swoją historię na paryskich kortach.

 

Po zakończeniu spotkania kibice zgromadzeni na trybunach zgotowali Szwajcarowi owację na stojąco. Wawrinka przez ponad dekadę należał do najbardziej rozpoznawalnych postaci Roland Garros, a jego triumf sprzed jedenastu lat pozostaje jednym z najważniejszych momentów współczesnej historii turnieju.

 

Faworyci nie zawiedli

 

Mimo kilku sensacyjnych rozstrzygnięć najwięksi kandydaci do tytułu pozostają w grze.

Jannik Sinner pewnie pokonał Clementa Tabura, odnosząc trzydzieste zwycięstwo z rzędu. Lider rankingu ATP po raz kolejny udowodnił, że znajduje się w znakomitej formie.

 

W kobiecej części turnieju bez większych problemów awansowały między innymi Iga Świątek, Elena Rybakina oraz Aryna Sabalenka. Szczególnie przekonująco zaprezentowała się Świątek, która od pierwszych piłek przypomniała kibicom, dlaczego jest jedną z najbardziej utytułowanych zawodniczek w historii współczesnego Roland Garros.

 

Roland Garros dopiero się rozpędza

 

Pierwsza runda Roland Garros 2026 pokazała, że tegoroczny turniej może być wyjątkowo nieprzewidywalny. Odpadnięcie Peguli i Medvedeva otworzyło część drabinki dla niżej notowanych zawodników, a znakomita postawa kwalifikantów sugeruje, że kolejnych niespodzianek może być jeszcze więcej.

 

Jeżeli początek turnieju jest zapowiedzią tego, co czeka nas w kolejnych dniach, kibice mogą przygotować się na jeden z najbardziej emocjonujących Roland Garros ostatnich lat.

 

 

Zaledwie kilka dni wystarczyło, aby Roland Garros 2026 dostarczył pierwszych wielkich emocji. Choć większość głównych faworytów bez większych problemów awansowała do drugiej rundy, nie zabrakło spektakularnych niespodzianek, które już na początku turnieju zmieniły układ sił w obu drabinkach.

Fotograf - Kacper Wiśniewski