Zobacz więcej
Reklama
Global Press Polska
Po raz pierwszy od wielu lat zarówno w turnieju kobiet, jak i mężczyzn triumfowali zawodnicy, którzy wcześniej nigdy nie zdobyli tytułu wielkoszlemowego. Mirra Andriejewa i Alexander Zverev zapisali swoje nazwiska w historii tenisa, ale równie dużo mówiło się o zawodnikach, którzy mimo porażek stali się bohaterami całego turnieju.
Największą sensacją była bez wątpienia Maja Chwalińska.
Chwalińska podbiła Paryż
Jeszcze przed rozpoczęciem Roland Garros Polka zajmowała miejsce poza ścisłą światową czołówką i musiała przebijać się przez kwalifikacje. W ciągu trzech tygodni stała się jedną z najgłośniejszych postaci światowego tenisa. Chwalińska pokonała cztery zawodniczki z czołowej pięćdziesiątki rankingu, awansowała do finału i zanotowała największy skok rankingowy w całym turnieju. Po zakończeniu imprezy awansowała aż o 93 miejsca i znalazła się na 21. pozycji światowego rankingu.
Droga Polki do finału była imponująca. Szczególne wrażenie zrobił półfinał przeciwko Dianie Shnaider wygrany 7:6(4), 6:4. Rosjanka kilka dni wcześniej wyeliminowała liderkę rankingu Arynę Sabalenkę, jednak nie znalazła sposobu na znakomicie dysponowaną Chwalińską.
Finał okazał się już zadaniem ponad siły Polki. Mirra Andriejewa zwyciężyła 6:3, 6:2, zdobywając pierwszy wielkoszlemowy tytuł w karierze. Mimo porażki Chwalińska opuszczała Paryż jako jedna z największych bohaterek całego turnieju.
Mirra Andriejewa potwierdziła wielkość
Dla 19-letniej Rosjanki Roland Garros 2026 może okazać się początkiem wielkiej ery. Andriejewa przez cały turniej prezentowała niezwykle dojrzały tenis, a jej półfinał przeciwko Marcie Kostyuk był prawdopodobnie najbardziej jednostronnym meczem ostatniego tygodnia zawodów.
Rosjanka wygrała 6:1, 6:3, przerywając serię siedemnastu zwycięstw Ukrainki na kortach ziemnych. Było to również jej pierwsze zwycięstwo nad Kostyuk po wcześniejszych porażkach, między innymi w finale turnieju w Madrycie.
Komentatorzy WTA zwracali uwagę przede wszystkim na jej niezwykły spokój. W najważniejszych momentach turnieju Andriejewa wyglądała jak zawodniczka mająca za sobą dziesiątki meczów o najwyższą stawkę, a nie nastolatka rozgrywająca pierwszy finał Wielkiego Szlema.
Męski turniej bez Alcaraza, Sinnera i Djokovicia
Tegoroczny Roland Garros mężczyzn był wyjątkowy. Jeszcze przed ćwierćfinałami odpadli niemal wszyscy najwięksi faworyci.
Carlos Alcaraz wycofał się z turnieju z powodu problemów zdrowotnych, Jannik Sinner pożegnał się z rywalizacją wcześniej niż oczekiwano, a Novak Djokovic został sensacyjnie wyeliminowany przez Joao Fonsecę. Wielu ekspertów określało tegoroczny turniej jako początek nowej epoki w męskim tenisie.
Wśród największych objawień znaleźli się:
Jakub Mensik,
João Fonseca,
Rafael Jodar,
Flavio Cobolli.
Każdy z nich potwierdził, że nowe pokolenie coraz mocniej naciska na światową elitę.
Cobolli został bohaterem Włoch
Największym odkryciem męskiej części turnieju był Flavio Cobolli.
24-letni Włoch po raz pierwszy w karierze awansował do półfinału Wielkiego Szlema, pokonując między innymi Felixa Augera-Aliassime'a. Następnie bez gry awansował do finału po wycofaniu Matteo Arnaldiego z powodu infekcji wirusowej.
Choć w finale przegrał z Alexandrem Zverevem, wielu ekspertów uznało jego występ za przełomowy moment kariery. Sam Włoch po meczu podkreślał, że finał Roland Garros całkowicie zmienił jego spojrzenie na własne możliwości.
Zverev wreszcie dopiął swego
Największą historią turnieju był jednak Alexander Zverev.
Przez lata Niemiec nosił łatkę najlepszego tenisisty świata bez tytułu wielkoszlemowego. Przegrał trzy wcześniejsze finały Wielkiego Szlema i wielokrotnie musiał odpowiadać na pytania dotyczące swojej odporności psychicznej. W Paryżu wszystko się zmieniło.
Po zwycięstwie nad Jakubem Mensikiem 7:5, 6:2, 3:6, 6:3 awansował do czwartego finału wielkoszlemowego w karierze. Następnie w jednym z najbardziej emocjonujących finałów ostatnich lat pokonał Flavio Cobolliego 6:1, 4:6, 6:4, 6:7(5), 6:1. Mecz trwał ponad cztery godziny i był prawdziwym testem charakteru obu zawodników.
Po zakończeniu spotkania niemieckie media pisały o „zrzuceniu wielkiego ciężaru”, a Boris Becker stwierdził, że Zverev wreszcie dołączył do „najbardziej ekskluzywnego klubu światowego tenisa”. Sam mistrz przyznał później, że „coś pękło mentalnie” i że teraz wierzy w zdobycie kolejnych tytułów wielkoszlemowych.
Mistrzowie:
Kobiety: Mirra Andriejewa
Mężczyźni: Alexander Zverev
Finaliści:
Maja Chwalińska
Flavio Cobolli
Największa sensacja:
Awans Mai Chwalińskiej z kwalifikacji do finału.
Największe odkrycia turnieju:
Jakub Mensik
João Fonseca
Rafael Jodar
Flavio Cobolli
Roland Garros 2026 zapamiętamy jako turniej przełomu. Turniej, w którym Chwalińska podbiła serca kibiców, Andriejewa wkroczyła do światowej elity, a Zverev wreszcie uwolnił się od demonów przeszłości. Paryż po raz kolejny udowodnił, że potrafi tworzyć historie, których nie napisałby nawet najlepszy scenarzysta.
Roland Garros 2026 przejdzie do historii jako jeden z najbardziej nieprzewidywalnych turniejów ostatnich lat. Na paryskiej mączce oglądaliśmy narodziny nowych gwiazd, spektakularne upadki faworytów i historie, które jeszcze kilka tygodni temu wydawały się niemożliwe.