Zobacz więcej

Reklama

Global Press Polska

05 lipca 2026

Koniec obrony tytułu. Iga Świątek przegrała z Alexandrą Ealą w wielkiej sensacji Wimbledonu 2026

Nerwowy początek i niezwykle długi pierwszy set

 

Spotkanie od samego początku zapowiadało się bardzo interesująco. Świątek dobrze weszła w mecz i wydawało się, że kontroluje przebieg pierwszych gemów. Eala nie zamierzała jednak ograniczać się do defensywy. Grała niezwykle odważnie, często atakowała po returnie i nie bała się ryzykować nawet przy najważniejszych piłkach.

 

Pierwszy set trwał aż 84 minuty i był prawdziwą tenisową bitwą. Obie zawodniczki przełamywały się nawzajem, a prowadzenie wielokrotnie zmieniało właściciela. W tie-breaku Świątek miała dwie piłki setowe, lecz nie potrafiła ich wykorzystać. Eala zachowała zimną krew, wygrywając decydującą rozgrywkę 11:9. To był moment, który całkowicie odmienił losy spotkania.

 

Filipinka uwierzyła, że może pokonać mistrzynię

 

Wygrany pierwszy set dodał Alexandrze Eali ogromnej pewności siebie. Zawodniczka z Filipin zaczęła jeszcze odważniej atakować, imponując bardzo mocnym forhendem oraz świetnym poruszaniem się po korcie. Coraz częściej przejmowała inicjatywę w wymianach, zmuszając Świątek do gry pod presją.

Polka popełniała więcej niewymuszonych błędów niż w poprzednich meczach turnieju. Szczególnie widoczne były problemy z forhendem, który zwykle stanowi jeden z jej największych atutów. Każdy kolejny błąd dodawał Eali wiary, że sensacja jest coraz bliżej.

 

Drugi set pod dyktando Eali

 

Druga partia rozpoczęła się znakomicie dla Filipinki. Już na początku przełamała serwis Świątek i szybko objęła prowadzenie 4:0. Choć Polka próbowała wrócić do gry i zdołała odrobić część strat, Eala nie straciła koncentracji.

 

Grała niezwykle dojrzale jak na swój wiek, bardzo dobrze serwowała i skutecznie kończyła akcje przy siatce. W ostatnim gemie obroniła kilka break pointów i przy trzeciej piłce meczowej zakończyła spotkanie, wywołując ogromną owację publiczności zgromadzonej na Korcie Centralnym.

 

Historyczny sukces dla filipińskiego tenisa

 

Dla Alexandry Eali było to zdecydowanie największe zwycięstwo w karierze. Pokonując aktualną mistrzynię Wimbledonu i jedną z najlepszych tenisistek świata, została pierwszą reprezentantką Filipin, która awansowała do drugiego tygodnia turnieju Wielkiego Szlema.

 

Po zakończeniu meczu nie kryła wzruszenia. Przyznała, że możliwość gry przeciwko Idze Świątek na Korcie Centralnym była dla niej spełnieniem marzeń. Podkreśliła również, że zwycięstwo ma ogromne znaczenie nie tylko dla niej, ale także dla całego filipińskiego tenisa.

 

Koniec obrony tytułu Igi Świątek

 

Dla Świątek porażka oznacza zakończenie obrony tytułu zdobytego przed rokiem. Polka prezentowała wcześniej solidną formę, eliminując Taylor Townsend oraz Karolínę Plíškovą, jednak w meczu z Ealą nie potrafiła utrzymać wysokiego poziomu przez całe spotkanie.

 

Największy wpływ na wynik miał niewątpliwie pierwszy set. Niewykorzystane piłki setowe oraz przegrany tie-break sprawiły, że inicjatywa całkowicie przeszła na stronę rywalki. W drugim secie Świątek próbowała jeszcze odwrócić losy pojedynku, ale znakomicie dysponowana Filipinka nie pozwoliła jej wrócić do meczu.

 

Wimbledon znów pokazał swoją nieprzewidywalność

 

Mecz Świątek z Ealą już teraz jest określany jako jedna z największych sensacji Wimbledonu 2026. Tego samego dnia z turniejem pożegnała się również Elena Rybakina, co sprawiło, że kobieca drabinka została całkowicie otwarta.

 

Dla Igi Świątek była to bolesna lekcja i koniec marzeń o obronie tytułu. Dla Alexandry Eali – początek największej przygody w zawodowej karierze. Filipinka udowodniła, że dzięki odważnej grze, doskonałemu przygotowaniu mentalnemu i wierze we własne możliwości można pokonać nawet aktualną mistrzynię Wimbledonu. To zwycięstwo na długo pozostanie jednym z najbardziej pamiętnych momentów tegorocznego turnieju.

To miał być kolejny krok Igi Świątek w kierunku obrony tytułu mistrzyni Wimbledonu. Polka przystępowała do meczu trzeciej rundy jako jedna z głównych faworytek całego turnieju i aktualna mistrzyni londyńskich kortów. Naprzeciw niej stanęła jednak 21-letnia Alexandra Eala z Filipin, która rozegrała najlepszy mecz w swojej dotychczasowej karierze.

Autor: TVP