Zobacz więcej
Reklama
Global Press Polska
Lepsza okazała się Belgijka Elise Mertens, która rozegrała znakomite spotkanie i zwyciężyła 7:6(4), 6:1. Dzięki temu awansowała do czwartej rundy Wimbledonu po raz czwarty w swojej karierze, odnosząc jedno z najważniejszych zwycięstw ostatnich sezonów.
Wyrównany pierwszy set
Od początku spotkania było widać, że obie tenisistki są doskonale przygotowane. Elena Rybakina tradycyjnie opierała swoją grę na mocnym serwisie i agresywnych uderzeniach z głębi kortu, natomiast Elise Mertens odpowiadała świetnym returnem, cierpliwością i bardzo dobrą grą w defensywie.
Przez większość pierwszej partii żadna z zawodniczek nie potrafiła wypracować wyraźnej przewagi. Kibice oglądali wiele długich wymian oraz pewnie wygrywane gemy serwisowe. O losach seta musiał zadecydować tie-break, w którym Belgijka zachowała więcej spokoju. Mertens wykorzystała błędy rywalki i wygrała decydującą rozgrywkę 7:4, obejmując prowadzenie w meczu.
Mertens przejęła całkowitą kontrolę
Przegrany tie-break wyraźnie wpłynął na Elenę Rybakinę. Kazaszka nie potrafiła już odnaleźć swojego najlepszego rytmu, a Mertens grała z coraz większą pewnością siebie. Belgijka znakomicie czytała serwis przeciwniczki i często zmuszała ją do dodatkowych uderzeń, co przynosiło wymierne efekty.
Już na początku drugiego seta Mertens zdobyła przełamanie, a chwilę później dołożyła kolejne. W pewnym momencie wygrała dziewięć punktów z rzędu, całkowicie dominując wydarzenia na korcie numer jeden. Rybakina sprawiała wrażenie bezradnej wobec bardzo urozmaiconej gry Belgijki.
Drugi set bez historii
Druga partia zakończyła się wynikiem 6:1 dla Mertens. Belgijka nie tylko świetnie serwowała, ale także znakomicie zmieniała tempo wymian. Często wykorzystywała slajsy, precyzyjne skróty oraz uderzenia pod końcową linię, skutecznie wybijając Rybakinę z rytmu.
Choć przy serwisie na mecz pojawiły się jeszcze nerwy i kilka równowag, Mertens zachowała zimną krew. Przy trzeciej piłce meczowej zakończyła spotkanie asem serwisowym, po czym z szerokim uśmiechem podziękowała publiczności za wsparcie.
Rybakina straciła szansę na fotel liderki
Porażka miała dla Eleny Rybakiny szczególnie bolesne konsekwencje. Oprócz zakończenia udziału w Wimbledonie straciła również szansę na objęcie prowadzenia w światowym rankingu WTA. Aby wyprzedzić Arynę Sabalenkę, potrzebowała awansu przynajmniej do ćwierćfinału, jednak odpadła już w trzeciej rundzie.
Po spotkaniu Kazaszka przyznała, że od kilku tygodni nie potrafi odnaleźć swojej najwyższej formy. Podkreśliła, że czeka ją dokładna analiza gry i konieczność wprowadzenia zmian przed kolejnymi turniejami.
Jedno z największych zwycięstw w karierze Belgijki
Elise Mertens nie ukrywała ogromnej radości po zakończeniu meczu. Belgijka przyznała, że pokonanie zawodniczki tej klasy na korcie Wimbledonu należy do najważniejszych momentów jej kariery.
Doświadczona tenisistka podkreślała, że kluczem do sukcesu była koncentracja po wygranym pierwszym secie. Wiedziała, że jeśli pozwoli Rybakinie wrócić do gry, spotkanie może potoczyć się zupełnie inaczej. Dlatego od początku drugiej partii grała niezwykle agresywnie i nie pozwoliła rywalce odzyskać pewności siebie.
Taktyka okazała się kluczem
Eksperci zgodnie podkreślali, że Mertens wygrała nie siłą uderzeń, lecz znakomitą taktyką. Belgijka doskonale zmieniała tempo gry, często kierowała piłki na bekhend Rybakiny i zmuszała ją do uderzeń z niewygodnych pozycji.
Dzięki cierpliwości oraz regularności ograniczyła liczbę prostych błędów do minimum, podczas gdy Rybakina coraz częściej podejmowała ryzyko i popełniała niewymuszone pomyłki. To właśnie konsekwencja Belgijki okazała się najważniejszym elementem zwycięstwa.
Kobieca drabinka została całkowicie otwarta
Wyeliminowanie Eleny Rybakiny było jedną z największych sensacji tegorocznego Wimbledonu. Tego samego dnia z turniejem pożegnała się również broniąca tytułu Iga Świątek, co sprawiło, że walka o mistrzostwo stała się znacznie bardziej otwarta.
Dla Elise Mertens zwycięstwo nad Rybakiną było potwierdzeniem znakomitej dyspozycji i ogromnej dojrzałości taktycznej. Belgijka udowodniła, że doświadczenie oraz konsekwentnie realizowany plan mogą być skuteczniejszą bronią niż siła uderzeń. Awans do czwartej rundy otworzył przed nią szansę na najlepszy wynik w singlu podczas Wimbledonu i pokazał, że również ona może odegrać ważną rolę w dalszej części londyńskiego turnieju.
Jedna z największych niespodzianek pierwszego tygodnia Wimbledonu 2026 stała się faktem. Rozstawiona z numerem drugim Elena Rybakina, mistrzyni londyńskiego turnieju z 2022 roku i tegoroczna triumfatorka Australian Open, zakończyła swój udział już na etapie trzeciej rundy.