Zobacz więcej

Reklama

Global Press Polska

05 lipca 2026

Wimbledon 2026 – pierwszy tydzień pełen sensacji, pięciosetowych thrillerów i wielkich niespodzianek

Sensacja turnieju – Iga Świątek odpada już w trzeciej rundzie

 

Największym zaskoczeniem pierwszego tygodnia była porażka obrończyni tytułu Igi Świątek. Polska tenisistka przegrała z 21-letnią Filipinką Alexandrą Ealą 6:7(9), 2:6.

 

Pierwszy set był niezwykle wyrównany i zakończył się emocjonującym tie-breakiem. Eala wykazała się ogromnym spokojem w najważniejszych momentach, a wygranie pierwszej partii dodało jej pewności siebie. W drugim secie młoda Filipinka całkowicie przejęła inicjatywę, grając agresywnie i zmuszając Świątek do licznych błędów.

 

To jedna z największych niespodzianek tegorocznego turnieju. Eala została pierwszą reprezentantką Filipin, która awansowała do czwartej rundy Wimbledonu, zapisując się tym samym w historii swojego kraju.

 

Rybakina również poza turniejem

 

Nie tylko Świątek pożegnała się z Wimbledonem wcześniej niż oczekiwano. Z turnieju odpadła także Elena Rybakina, mistrzyni z 2022 roku.

 

Belgijka Elise Mertens zwyciężyła 7:6(4), 6:1. Kluczowy okazał się pierwszy set, który zakończył się tie-breakiem. Po jego wygraniu Mertens całkowicie zdominowała rywalkę, nie pozwalając jej rozwinąć skrzydeł.

Odpadnięcie dwóch wielkich faworytek sprawiło, że dolna część kobiecej drabinki stała się znacznie bardziej otwarta, zwiększając szanse wielu zawodniczek na osiągnięcie życiowego sukcesu.

 

Alexander Zverev pewnie zameldował się w czwartej rundzie

 

W turnieju mężczyzn bardzo solidnie prezentuje się Alexander Zverev. Niemiec pokonał Marcosa Girona 6:2, 7:6(4), 6:4.

 

Choć drugi set był niezwykle wyrównany, Zverev zachował koncentrację w tie-breaku i przejął pełną kontrolę nad spotkaniem. Jego mocny serwis oraz regularność z głębi kortu pozwoliły zakończyć mecz w trzech setach.

 

Był to kolejny dowód na to, że Niemiec znajduje się w wysokiej formie i może być jednym z głównych kandydatów do końcowego triumfu.

 

Dimitrow i Berrettini stworzyli jeden z najlepszych meczów turnieju

Jednym z najbardziej widowiskowych spotkań pierwszego tygodnia był pojedynek Grigora Dimitrowa z Matteo Berrettinim.

 

Bułgar wygrał 6:3, 6:4, 3:6, 5:7, 6:3 po ponad czterech godzinach niezwykle wyrównanej walki.

Dimitrow prowadził już 2:0 w setach, jednak Berrettini zdołał doprowadzić do remisu. O wszystkim zdecydował piąty set, w którym większym doświadczeniem wykazał się Bułgar. Sam zawodnik przyznał po meczu, że było to jedno z najbardziej satysfakcjonujących zwycięstw w jego karierze na trawie.

 

Taylor Fritz nie zawiódł

 

Amerykanin Taylor Fritz pokonał Lorenzo Sonego 4:6, 6:3, 6:4, 7:6(5).

Po przegranym pierwszym secie Fritz poprawił skuteczność serwisu i znacznie częściej przejmował inicjatywę podczas wymian. Szczególnie emocjonujący był czwarty set zakończony tie-breakiem, w którym Amerykanin zachował więcej zimnej krwi.

 

Awans do czwartej rundy potwierdził, że Fritz ponownie należy do grona najgroźniejszych zawodników na trawiastych kortach.

 

Flavio Cobolli odwrócił losy niezwykłego pojedynku

 

Jednym z najbardziej dramatycznych spotkań był mecz Flavio Cobolliego z Karenem Chaczanowem.

Po przegraniu pierwszego seta aż 0:6 wielu kibiców nie dawało Włochowi większych szans. Cobolli jednak stopniowo odzyskiwał pewność siebie i ostatecznie zwyciężył 0:6, 7:6(4), 6:7(5), 6:2, 6:2.

Spotkanie trwało ponad cztery godziny i pokazało ogromną odporność psychiczną młodego tenisisty.

 

Arthur Fery bohaterem brytyjskich kibiców

 

Ogromne emocje przeżywali także gospodarze turnieju. Brytyjczyk Arthur Fery pokonał Belga Zizou Bergsa 2:6, 7:5, 2:6, 7:6(3), 7:6(5).

 

Jeszcze w czwartym oraz piątym secie Fery przegrywał 1:4, jednak zdołał odrobić straty dzięki znakomitej grze i ogromnemu wsparciu publiczności. Był to jeden z najbardziej widowiskowych comebacków tegorocznego Wimbledonu.

 

Dzięki temu zwycięstwu został pierwszym brytyjskim zawodnikiem z dziką kartą od ponad trzydziestu lat, który awansował do czwartej rundy turnieju.

 

Drugi tydzień zapowiada się fascynująco

 

Do drugiego tygodnia awansowali między innymi Jannik Sinner, Novak Djokovic, Alexander Zverev, Taylor Fritz oraz Grigor Dimitrow. W rywalizacji kobiet nadal pozostają Aryna Sabalenka, Alexandra Eala, Jasmine Paolini i kilka innych zawodniczek, które mogą sprawić kolejne niespodzianki.

 

Eksperci podkreślają, że tegoroczny Wimbledon jest wyjątkowo otwarty. Wiele czołowych nazwisk zakończyło już udział w turnieju, dzięki czemu coraz większe szanse otrzymują młodsi zawodnicy oraz tenisistki, którzy dotąd pozostawali w cieniu największych gwiazd.

 

Jeżeli drugi tydzień dostarczy równie wielu emocji jak pierwszy, Wimbledon 2026 może przejść do historii jako jedna z najbardziej nieprzewidywalnych edycji tego prestiżowego turnieju Wielkiego Szlema.

 

Tegoroczny Wimbledon od pierwszych dni udowadnia, że jest jednym z najbardziej nieprzewidywalnych turniejów Wielkiego Szlema ostatnich lat. Na londyńskich kortach trawiastych nie brakuje spektakularnych pojedynków, niespodziewanych porażek faworytów oraz narodzin nowych gwiazd światowego tenisa.

Autor: TVP